poniedziałek, 27 lutego 2012

Curry z owocami morza

Byłam zaskoczona smakiem tego dania. Nie wyobrażałam sobie, że może być tak pyszne. Mało mnie obchodzi czy to profanacja curry czy nie. Nie przyrządzałam go według żadnego przepisu. Do końca nie wiedziałam jak będzie smakowało. Okazało się, że warto zdać się na intuicję i zaryzykować. Poza tym naprawdę jest niewiele przypadków kiedy dobre składniki zmieszane ze sobą dają zły efekt. Moim prywatnym odkryciem kulinarnym w kontekście kuchni azjatyckiej jest gruszka (Konferencja). Idealnie pasuje i lepiej sprawdza się niż oczywisty ananas:)

Przygotowanie:

  • Zamrożoną mieszankę owoców morza (dwa opakowania po 250 g) przesyp do naczynia żaroodpornego i wstaw do nagrzanego piekarnika na 5 minut. Wyjmij, odlej wodę do kubka i odstaw.

  • Na patelnię wlej łyżkę oliwy i wsyp przyprawy - kolendrę, imbir, cynamon, garam masalę i curry. 

  • Dodaj pokrojoną drobno małą zwykłą cebulę oraz małą cebulę czerwoną.
  • Namocz suszoną ostrą czerwoną papryczkę.
  • Pokrój drobno czosnek i wrzuć na patelnię.
  • Pokrój drobno papryczkę (raczej bez pestek) i kilka suszonych pomidorów. Wrzuć na patelnię.
  • Dolej trochę wody z rozmrożonych owoców morza.
  • Dodaj kilka łyżek mleczka kokosowego w proszku i ok. pół szklanki wody (można zamiast proszku i wody wlać pół puszki). Wymieszaj.
  • Dodaj łyżkę koncentratu pomidorowego.
  • Obierz i pokrój gruszkę. Przesyp na patelnię.
  • Przykryj i duś przez kilka minut.
  • Dodaj rozmrożone owoce morza na 1 minutę (jak będą zbyt długo, zrobią się gumowe).
  • Pokrój dymkę.
Podawaj z ryżem jaśminowym.



środa, 22 lutego 2012

Risotto z owocami morza

Do risotta najczęściej używam ryżu arborio. Charakteryzuje się obłymi, pękatymi ziarenkami, które chłoną dużo płynu, pozostając jędrne. Na wypróbowanie czeka opakowanie ryżu o podobnych właściwościach, o nazwie carnaroli. Oba rodzaje świetnie się nadają do risotta - tradycyjnej włoskiej potrawy.
Nie wyobrażam sobie risotta bez masła. Jeśli chcecie ograniczyć kaloryczność dania, dodajcie go mniej, ale nie rezygnujcie z niego! Dzięki niemu risotto staje się kremowe. Masło nadaje mu idealną konsystencję.
Nie należy obmywać pod bieżącą wodą ryżu przed gotowaniem. Wszystkie składniki powinny być wymieszane na początku przygotowania. Wyjątkiem są delikatne dodatki, którym nie służy długa obróbka termiczna.
Baza do risotto jest zawsze taka sama.

Przygotowanie:

  • Zeszklij w garnku na oliwie, drobno pokrojoną cebulę (możesz dodać też czosnek).
  • Dodaj przyprawy (ciepło uwolni ich aromat).
  • Dodaj ryż. Mieszaj dopóki ryż nie stanie się szklisty.
  • Dolej białe wino (można je zastąpić wodą z sokiem z cytryny). 
  • Wrzuć ulubione dodatki i zalej bulionem.
Bulion trzeba wlewać stopniowo i czekać, aż ryż go wchłonie.
Do swojego dania użyłam mrożonej mieszanki owoców morza (z małą ilością glazury). Wrzuciłam ją do garnka bez rozmrażania. Oprócz "robali" dodałam pokrojone pomidory z puszki.
  • Na końcu dodaj masło ( nie ograniczam się i daję co najmniej porządną łyżkę).
  • Posyp parmezanem.
Risotto trzeba stale mieszać i gotować na małym ogniu. 
Jeśli to danie dla gości, można je podgotować wcześniej, a "wykończyć" jak goście będą jeść przystawkę. 

Smacznego!


wtorek, 21 lutego 2012

Walentynkowa pizza

Pizza jest walentynkowa, bo powstała 14 lutego (przepraszam za opóźniony wpis). Choć to importowane święto, to lubię je i mam zamiar obchodzić. Najchętniej z dala od centrów handlowych, kin, obleganych restauracji, wszechobecnych serduszek, gołąbków itp. za to ze świetnym winem, pysznym jedzeniem i w wyborowym towarzystwie;)

Ciasto powstało według wypracowanego i pewnego przepisu:

Czuję głód: Pełnoziarnista pizza z suszonymi pomidorami i suri...: Od niemal pół roku, nie kupuję chleba w sklepie. Piekę go w domu, w maszynie. Nigdy nie używałam jej do innych celów (do zrobienia marmolady...



Dodatki:

  • krojone pomidory z puszki
  • mozzarella
  • ser kozi
  • szynka szwarcwaldzka
  • karczochy (ze słoika)
  • parmezan
  • suszona bazylia, tymianek, rozmaryn, pieprz i sól




Dodam, że smakowała wspaniale:)




poniedziałek, 20 lutego 2012

Obiad w pracy

Kolekcjonuję różnorakie pudełka, lunch boxy, pojemniki na sałatki i sosy (zostawiam sobie minibuteleczki po sosie sojowym z zamawianych zestawów sushi, wlewam do nich dressingi do sałaty). Inspiracją są japońskie bento. Może kiedyś będę takie miała...
O jedzeniu w pracy muszę myśleć wcześniej. Nie wymaga to jednak dużego wysiłku. Praktycznie, obiady które przygotowuję w tygodniu są brane na wynos i jedzone w pracy. Jeśli Ktoś zapomni pudełka, je obiad na kolację:) Posiadam także termos, nazywany zieloną bombą atomową. Sprawdza się na krótkich dystansach. Trzyma ciepło kilka godzin. Świetnie się nadaje do zup, które przed przelaniem doprowadzam w garnku do wrzenia. Jest szczelny.
Kolejnymi wynalazkami bez których nie pracuję, są kubki termiczne (najpiękniejsze mam z pewnej sieciowej kawiarni, gdzie obsługa jest baaaaaaaaardzo miła i mówi do mnie po imieniu;) ) i od niedawna butelka z filtrem węglowym na wodę z kranu (w ramach bycia eko;) ).
Moja mania pudełkowa jest zaraźliwa!

Najczęściej jedzenie pakuję 2 minuty po godzinie, o której miałam wyjść z domu (bo ja raczej z tych punktualnych:) ), więc na zdjęcia nie ma czasu...

Mam takie:

Makaron pełnozairnisty, tuńczyk, czarne oliwki, suszone pomidory, parmezan, oliwa, pieprz, suszona bazylia.
Proste, pyszne i zdrowe!

Czuję Głód na FB

Terrina z łososiem

Pierwszy raz jadłam to cudo u znajomych. Zaskoczeniem był pomysł i prostota przygotowania. Postanowiłam odtworzyć to danie w domu. Dzisiejsza terrina jest moją drugą. Pierwsza została zjedzona zanim zdołałam wyjąć aparat;) Różniły się konsystencją. Terrina bis miała więcej żelatyny i wyglądała pięknie także po przekrojeniu.

Przygotowanie:

  • Rozpuść w 1/3 szklanki gorącej wody 3-4 łyżeczki żelatyny.
  • Dopraw solą, pieprzem i ziołami, kilogram sera twarogowego (na sernik, bez cukru!).
  • Wymieszaj z rozpuszczoną żelatyną.
  • Obieraczką do długich warzyw potnij ogórka na paski (obieraczkę trzeba mocno dociskać na całej długości ogórka). Wybierz najładniejsze plastry.
  • Ułóż plastry ogórka na dnie formy (użyłam szklanej żaroodpornej formy w kształcie wieńca).
  • Wyłóż połowę sera do formy.
  • Połóż na serze plastry łososia oraz  pokrojone czarne oliwki.
  • Posyp pokrojonym drobno szczypiorkiem.
  • Przykryj resztą sera.
  • Zawiń końce ogórków. Przykryj całość brzydszymi plasterkami ogórka (będą na spodzie).
  • Włóż formę na noc do lodówki.
Dzięki ogórkom nie ma problemu z wyjęciem terriny z formy. Dzięki żelatynie, łatwo się kroi, a kawałki pięknie trzymają kształt. Świetnie smakuje skropiona sokiem z cytryny.
Polecam jako przystawkę do obiadu, lub samodzielne danie na uroczystą kolację.





czwartek, 9 lutego 2012

Światowy Dzień Pizzy

Czy Pizza zasługuje na swój dzień? Albo inaczej, czy jest sens istnienia Dnia Pizzy?
Szczerze mówiąc, to nie warto się nad tym zastanawiać! Warto za to pomyśleć, czy mam w domu drożdże, mąkę, pomidory, oliwę, ser... i wziąć się do roboty!:)
Kiedy zaczyna się pizza? Nie wiem czy jasno się wyraziłam. Od dodania jakich składników możemy nasz placek nazwać pizzą? Każdy na to pytanie odpowie inaczej. Dla mnie pizza to lekko chrupiące, w środku miękkie, bardzo cienkie ciasto z dowolnymi dodatkami, jednak bez pominięcia pomidorów, sera, ziół i oliwy. Oczywiście wiem o istnieniu wszelakich smakowych wariacji na ten temat i też je nazywam pizzą... ale jeśli myślę o Pizzy, to mam przed oczami przewagę trzech kolorów - czerwonego, białego i zielonego!

Właśnie trójkolorowa kombinacja składników, składająca się z czerwonych pomidorów, białej mozzarelli i zielonej bazylii najbardziej przypadła do gustu królowej Małgorzacie i na jej cześć została nazwana Margherita. Czyż nie w prostocie drzemie siła?:)
Pizza to "wynalazek" rodem ze starożytności. Uwielbiam historie typu: Starożytna Egipcjanka przyszykowała ciasto na placki dla rodziny. Zostawiła je na oknie do wyrośnięcia, zapomniała, z ciasta zrobił się zakwas itd.. w efekcie czego powstał pierwszy chleb;) W przypadku pizzy mogło być podobnie. Początkowo była pożywieniem biedoty. Swój renesans przeżyła za sprawą Kolumba, który to w XVII wieku przywiózł do Europy pomidory. Później było tylko lepiej. Na przełomie XIX i XX wieku podbiła niemal cały świat.

Viva Pizza! Viva Italia!

P.S. Jak tylko będziecie w Rzymie odwiedźcie to miejsce!


Czuję głód: Pełnoziarnista pizza z suszonymi pomidorami i suri...: Od niemal pół roku, nie kupuję chleba w sklepie. Piekę go w domu, w maszynie. Nigdy nie używałam jej do innych celów (do zrobienia marmolady...   

Czuję głód: Pizza "Aplikancka" (na cześć pewnego Aplikanta): Przygotowanie domowej pizzy jest bardzo proste i daje szerokie pole do popisu. Można eksperymentować do woli. Podczas moich ostatnich "szale...

wtorek, 7 lutego 2012

Zupa marchewkowa z mleczkiem kokosowym

Mróz trzyma, więc nadal robię wszystko żeby się rozgrzać. Pomaga mi w tym przepyszna i sycąca zupa marchewkowa:) Jej idealnie kremowa, aksamitna konsystencja, piękny pomarańczowy kolor, a przede wszystkim wspaniały smak, śmiało mogą umilić czekanie na wiosnę.
Do dzieła!

Przygotowanie:
  • Zeszklij na oliwie (w garnku) pokrojoną cebulę.
  • Dodaj przyprawy (pieprz, tymianek, kolendrę, gałkę muszkatołową) i rozgrzej na gorącym tłuszczu.
  • Dodaj obraną włoszczyznę i pół kg marchewki.
  • Dolej ok. 2 l wody i gotuj na małym ogniu do miękkości.
  • Dodaj sól.
  • Zmiksuj na gładki krem.
  • Dalej 250 ml mleka kokosowego.
  • Pokrój swieżą kolendrę i dodaj do zupy.
Wersja nr 2
  • Ugotuj ryż (użyłam jaśminowego).
  • Dodaj go do zupy.
Polecam na obiad!

czwartek, 2 lutego 2012

Fusilli alla marinara

To naprawdę nieskomplikowanie danie. Idealne na szybką kolację lub obiad. Nie mogłam się jednak oprzeć urokowi języka włoskiego. Fusilli alla marinara - czy to nie brzmi pieknie?:)
W moim daniu są fusilli, czyli świderki, mieszanka owoców morza (mrożona), suszone pomidory, czosnek, śmietana, bazylia i przyprawy. Czas przygotowania, to ok. 10 min.

  • Zagotuj wodę w dużym garnku. Dodaj sól, ale nie za mało. Sosu już nie będziemy solić, a woda musi być słona jak morze;).
  •  Dodaj makaron (pełnoziarniste fusilli, pół opakowania dla dwóch głodnych osób). Gotuj, aż będzie al dente.
  • Podgrzej oliwę na patelni. Dodaj przyprawy - pieprz, rozmaryn, tymianek, bazylię.
  • Wrzuć na patelnię mrożoną mieszankę owoców morza z posiekanymi suszonymi pomidorami. Odparuj wodę, ale zostaw trochę do sosu. Kiedy uznasz, że to odpowiednia ilość, zmniejsz po prostu moc palnika. Jeśli wody jest za mało, dodaj trochę tej, z gotowanego makaronu. Zagęści sos.
  • Dodaj dwa ząbki czosnku.
  • Dodaj 3 łyżki śmietany ( 18% mi wystarczyła, nie ścięła się). Można zastąpić część śmietany jogurtem naturalnym (wtedy nie doprowadzać do wrzenia).
  • Jeśli używacie śmietany, to można trochę sos odparować.
  • Wymieszaj sos z makaronem. Dodaj posiekaną świeżą bazylię.
Gotowe!

Kuskus

Chcę się z wami podzielić moim sposobem na przygotowanie tego pysznego dodatku do wszelakich dań. Bardzo lubię kuskus. Szczególnie w Tabbouleh. Prawdziwej Tabbouleh, bez dodatku wody!
Kuskus zalewany samą wodą jest raczej nudny. Nie posiada szczególnego smaku.
Można jednak to zmienić, modyfikując tradycyjny (z opakowania) sposób jego przygotowania.
Standardowo, kuskus zalewamy wrzątkiem w proporcji 1:1.

Proponuję,
  • zmniejszyć ilość wody o połowę, postępując dalej tak jak mówi podstawowy przepis (zalać kaszkę wrzątkiem w płaskim naczyniu, przykryć, poczekać aż wchłonie wodę).
  • dodać sól
  • wycisnąć sok z cytryny lub dwóch
  • dodać 3 łyżki oliwy
  • posiekać zioła - miętę i bazylię
  • wszystko wymieszać widelcem
  • przykryć szczelnie folią spożywczą i wstawić do lodówki (najlepiej na całą noc)
Można jeść kuskus na zimno lub podgrzać. W takiej postaci jest też świetnym składnikiem sałatek.

piątek, 27 stycznia 2012

Pulpeciki rybne gotowane na parze

Odkąd "odkopałam" swój parowar i umieściłam w bardziej dostępnym miejscu niż najwyższa półka w wiszącej szafce, używam go dość często. Gotuję w nim głównie warzywa. Zazwyczaj są to brokuły, ale też buraki, marchew i ziemniaki. Takie urządzenie ma dużo zalet. Nie zajmuje wiele miejsca. Można w nim gotować różne dania jednocześnie (ma 3 poziomy). Potrawy dzięki takiej obróbce termicznej są niskokaloryczne i zachowują więcej wartości odżywczych niż przygotowane tradycyjnie.
Jednym z moich postanowień noworocznych związanych z jedzeniem, jest zwiększenie spożycia ryb.
Po robieniu ryby po grecku, został mi w zamrażalniku mintaj, więc postanowiłam go wykorzystać.

Mintaj - to bardzo popularna ryba z rodziny dorszowatych. Pod względem konsumpcji plasuje się w czołówce rankingu. Jest łatwo dostępna. Najczęściej można ją kupić w formie filetów, sztabek lub surimi (czy ktoś nadal wierzy, że są robione z mięsa krabów;)???). Mintaje pływają w wodach Pacyfiku. Jest ich mnóstwo. Nie są zagrożone wyginięciem. Wszystko to składa się na cenę tej ryby. Mintaj jest tańszy od dorsza.

Pandze mówię stanowcze NIE!!!


Przygotowanie:

  • Zostaw na noc w lodówce zamrożone filety mintaja.      
  • Rozmrożone mięso włóż do malaksera.
  • Dodaj roszponkę, bazylię, suszony tymianek, sól i pestki słonecznika.
  • Zmiel by powstała dość jednorodna masa.
  • Dodaj całe surowe jajko i łyżkę lub dwie mąki kukurydzianej. Wymieszaj.
  • Uformuj pulpety.
  • Ułóż kulki w parowarze. 
  • Gotuj ok. 20 min.

Pulpeciki są lekkie, zdrowe i pyszne!;*


Pełnoziarnista pizza z suszonymi pomidorami i surimi

Od niemal pół roku, nie kupuję chleba w sklepie. Piekę go w domu, w maszynie. Nigdy nie używałam jej do innych celów (do zrobienia marmolady, ciasta słodkiego czy na pizzę). Wczoraj nadszedł ten moment. Z braku czasu, chęci wypróbowania nowego rozwiązania, niechęci do sprzątania kuchni, postanowiłam zrobić ciasto w maszynie.

Przygotowanie:

  • Wlej do formy 300 ml wody.
  • Dodaj pół kg mąki pszennej pełnoziarnistej.
  • Wsyp roztarte w palcach dwie duże szczypty ziół prowansalskich.
  • Dodaj pocięte w paski suszone pomidory.
  • Dodaj szczyptę gruboziarnistej soli morskiej.
  • Pokrusz na wierzch ok. 50 g świeżych drożdży (tak aby nie dotykały ani wody, ani soli).
  • Włącz program podstawowy i wyłącz go przed pieczeniem, kiedy uznasz, że ciasto jest już dobrze wyrobione (jeśli masz program do pizzy, użyj go).
Zalety:
  • ciasto się samo robi, mogę w tym czasie zająć się czymś innym
  • nie trzeba sprzątać blatu
  • ciasto jest kilka razy mieszane, kilka razy rośnie, maszyna utrzymuje je w cieple, przez co jest cudownie puszyste
  • jest bardzo smaczne
Wady:
  • nie jest to do końca konsystencja prawdziwego włoskiego zagniatanego ciasta 
Podsumowanie:
  • Wszystkie moje pizze były dobre (przepraszam za brak skromności). Goście byli zachwyceni. Niemniej jednak, ja z końcowego efektu byłam w 100 % zadowolona tylko kilka razy. Ideałem dla mnie jest rzymska pizza z małej restauracji, którą mam nadzieję w nadchodzącym (wiem, że powoli!) lecie odwiedzić. Na pizzę doskonałą składa się wiele czynników. Piekąc ją w zwykłym piekarniku, nie zawsze można przewidzieć finał. Może kiedyś sprawię sobie kamień lub piec z prawdziwego zdarzenia..?:) Wiem, że jestem wybredna, dlatego kończę moje dywagacje. Basta! Reasumując, prawie wszyscy lubią pizzę i nie podchodzą do tematu tak krytycznie jak ja. Ciasto można spokojnie zrobić w maszynie. Cienko (!!!) rozwałkować na macie silikonowej i włożyć je (razem z matą) do piekarnika rozgrzanego do czerwoności na ok. 8 min. Czy pisałam już, że wyszła świetna i zniknęła ze stołu w okamgnieniu...?:)
Kto maszyny nie ma, niech zagniata!

Dodatki:
  • surimi, paski suszonych pomidorów, ser ementaler, ser mozzarella i sos (wymieszałam pół kubka śmietany 18% z 3 łyżkami pomidorowej passaty)
Z podanych proporcji wyszły mi dwie pizze. Spokojnie wystarczą na 6 osób, lub tak jak we wczorajszym przypadku, 4 osoby z megaapetytem:)


Buon appetito!!!

czwartek, 26 stycznia 2012

Zielona zupa z roszponki z dodatkiem wasabi

Kolejna zielona zupa:)
Roszponka w lodówce leżała już kilka dni. Nawet ją z dwa razy wyjęłam, w celu zrobienia kolorowej sałaty. Zamiar to jednak za mało. Lądowała z powrotem w lodówce. Towarzyszyły jej tam piękne brokuły. Coś zaiskrzyło! - między nimi;) Nie mogłam stać obojętnie! Ponieważ zawsze chciałam łączyć a nie dzielić (;0), postanowiłam im pomóc, być razem.
To w skrócie historia zielonej zupy. Przejdźmy do konkretów!

 Przygotowanie:

  • Wlej do garnka łyżkę lub dwie oliwy.
  • Dodaj ziarenka pieprzu, zioła prowansalskie, garam masalę i suszoną miętę. Poczekaj aż pod wpływem ciepła przyprawy uwolnią swój aromat.
  • Pokrój i dodaj pół małej cebuli.
  • Obierz i pokrój dużego ziemniaka i okazałą marchewkę.
  • Umyj i pokrój brokuły (w różyczki, "nogi" można obrać i pokroić w grube plastry).
  • Dodaj warzywa do garnka.
  • Zalej wodą (ok. 1,5 l) i gotuj na wolnym ogniu do miękkości (w szybkowarze ok. 15 min.).
  • Teraz można zupę posolić.
  • Po chwili, gdy już trochę przestygnie, dodaj umytą roszponkę (ok. 100 g).
  • Zmiksuj na gładki krem.
  • Dodaj dwie łyżki proszku wasabi.
Gotowe!


Ten przepis także został zgłoszony do akcji:


Zupa szpinakowa z nori


Napiszę nieskromnie, że wyszła mi pyszna:) Możecie wierzyć mi na słowo!
Jest cudowna. Będę ją robić częściej. 
Zupy polecam na ostatni posiłek w ciągu dnia. Są lekkie, a dają poczucie sytości.

Przygotowanie:

  • Pokrojone 2 średnie cebule, 4 ząbki czosnku, 5 cienkich marchewek podsmaż w garnku na oliwie.
  • Dodaj przyprawy. Pod wpływem ciepła, wydobędziesz ich pełen aromat. Garam masala będzie idealna. Oprócz niej dodałam 3 ziarenka ziela angielskiego i kilka kolorowych kulek pieprzu.
  • Dodaj szpinak (użyłam mrożonego), wodę i 2 szczypty soli.
  • Gotuj ok. 40 minut na małym ogniu.
  • Namocz w gorącej zupie papryczkę chili.
  • Dodaj wyschnięte 3 kromki pełnoziarnistego pieczywa. Poczekaj aż rozmiękną.
  • Dodaj 3 łyżki sosu sojowego (japońskiego). Spróbuj koniecznie po dodaniu pierwszej łyżki. Może następne nie będą potrzebne. Mój sos nie był bardzo słony.
  • Zetrzyj gałkę muszkatołową i zmiel pieprz.
  • Wszystko zmiksuj blenderem.
  • Złóż na 4 części płat nori i pokrój w cieniutkie paseczki nożyczkami.

Uwaga!
Przepis bierze udział w akcji Ministerstwo Zupy:)

środa, 25 stycznia 2012

Schab zapiekany z żółtym serem z dodatkiem suszonych pomidorów i pieczarek

Schab... i co dalej?
Możliwości jest mnóstwo! Ale zacznijmy od początku.
W garnku po duszeniu mięsa zostały przypieczone przyprawy, sos mięsny, resztki suszonych pomidorów, czosnku (rzeczywiście, dość trudne do zidentyfikowania). Ogólnie nic ciekawego.
A jednak! To całe bogactwo smaku nie może się zmarnować!
Poza tym, jak to domyć?
Tu mogę się z wami podzielić wspaniałą nowiną. Nie trzeba będzie szorować!
Potrzebny jest tylko ryż. Tak, ryż!
Ja użyłam brązowego.
Należy wsypać go (w pożądanej przez was ilości) do garnka/ na patelnię i dodać łyżkę oliwy.
Mieszać i czekać aż wszystkie "resztki" przylgną do ziarenek ryżu. Myślę, że 3 minuty, będą ok.
Teraz dodajemy stopniowo wodę. Dolewamy i czekamy aż ryż ją wchłonie, tak jak przy przyrządzaniu risotto. Można dodać do ryżu drobno posiekaną cebulę, czosnek w plasterkach... co tylko wam przyjdzie do głowy. Sprawdzajcie miękkość ryżu. Każdy wymaga innego czasu gotowania. Brązowy potrzebuje go więcej niż biały.
Na koniec powinno zostać w garnku trochę płynu. Zdejmujemy go z kuchenki i czekamy ok. 10 min. (musi być przykryty). Garnek ceramiczny sprawdził się doskonale. Świetnie utrzymuje ciepło. Ryż jest pyszny i sypki, a garnek czysty!

Ryż już mamy. Co robimy ze schabem?

Przygotowanie (dla 1 osoby):

  • Umyj, obierz i pokrój w cienkie plasterki 2 pieczarki.
  • Pokrój drobno pół małej cebuli.
  • Potnij nożyczkami lub pokrój w paski 3 suszone pomidory (kupuję je na wagę).
  • Podsmaż wszystko na patelni.
  • Połóż na wierzchu schab, przykryty złożonym plasterkiem żółtego sera.
  • Przykryj patelnię i poczekaj aż ser się roztopi.






wtorek, 24 stycznia 2012

Schab

To przepis uniwersalny. Mięso możemy pokroić na kanapki lub podać jako danie główne. Nie da się go zepsuć.
Najlepiej przyrządzić schab, w ceramicznym garnku. Jeśli takiego nie macie, to na głębokiej patelni. Koniecznie z przykrywką.

Przygotowanie:

  • Czyste, pozbawione tłuszczu mięso natrzyj zmiażdżonymi ząbkami czosnku, zmielonym pieprzem, ziołami prowansalskimi i odrobiną soli morskiej.
  • Wymieszaj oliwę z sosem sojowym i polej mięso.
  • Połącz sos z przyprawami, tak aby powstała maź, dokładnie oblepiająca schab.
  • Zawiń ścisło mięso w folię spożywczą i wstaw na 3 godz. (najlepiej na całą noc) do lodówki.
  • Gdy mięso się zamarynuje, oprósz je mąką. 

  • Rozgrzej w garnku/ na patelni oliwę z ziołami, solą, plasterkami czosnku i kawałkami suszonych pomidorów.
  • Gdy tłuszcz będzie bardzo gorący włóż mięso oprószone mąką (warunek konieczny) i obsmaż z każdej strony.

  • Dolej wodę i duś pod przykryciem na małym ogniu przez nieco ponad godzinę na kilogram mięsa.
  • Po zakończeniu duszenia mięso powinno pozostać w przykrytym garnku przez 15 minut lub jeśli chcemy mieć wędlinę, do ostygnięcia.
Gotowe!


poniedziałek, 23 stycznia 2012

Zimowa zupa warzywna

Straszą, że przyjdzie prawdziwa zima. Przymrozi i posypie. Na samą myśl o tym przechodzą mnie dreszcze.
Od razy pojawiła się w mojej głowie wizja rozgrzewającej i sycącej zupy. Tym razem nie w postaci kremu.
Odkąd Mikołaj przyniósł mi szybkowar, częściej robię zupy. Aura za oknem też temu sprzyja.
Z resztą, zupy są fantastyczne! Szybko się je przyrządza. Mogą być niskokaloryczne. Zapewniają szybko uczucie sytości. Trudno, powtórzę się - idealne na ostatni posiłek w ciągu dnia!

Potrzebne będą następujące warzywa:

  • 2 pory
  • 2 cebule
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 gruba i długa marchewka
  • ząbek czosnku

Dodatkowo:

  • łyżka oliwy
  • tymianek
  • rozmaryn
  • pieprz w kulkach
  • sól

Przygotowanie:

  • Rozgrzej w garnku oliwę z ziołami, pieprzem, solą i czosnkiem.
  • Obrane i pokrojone warzywa (oprócz ziemniaków) wrzucaj partiami na gorący tłuszcz. Mieszaj  do czasu, aż się zeszklą.

  • Dodaj ziemniaki pokrojone w kostkę.


  • Dolej wodę.


  • Gotuj na wolnym ogniu do miękkości (w szybkowarze - 15 minut, w zwykłym garnku - 30/40 minut).


Jeśli ma to być twój obiad, dodaj do zupy ryż lub kaszę. 
Smacznego!


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Sałatka z tuńczyka

Sałatka z tuńczyka... trochę inaczej. Bardzo prosta do zrobienia. Świetna na imprezę.
Sukces gwarantowany;)
Myślę, że w sałatce ważna jest zabawa teksturą składników. Musimy zęby czymś zaskoczyć. Nie trzeba wszystkiego drobno kroić. Wrzućmy całe oliwki, paski suszonych pomidorów lub tak jak w dzisiejszym przepisie - chrupiące kiełki.

Oto składniki: 



  • tuńczyk w kawałkach w sosie własnym
  • cebula
  • kukurydza
  • ogórek konserwowy
  • kiełki fasoli mung
  • czosnek
  • ryż jaśminowy

Przygotowanie:

  • Wymieszaj jogurt z majonezem. Dodaj pieprz, odrobinę soli, wyciśnięty czosnek.
  • Dodaj sos do składników sałatki. Wymieszaj.



Zapiekanka ziemniaczana z pieczarkami

Nie jest to niskokaloryczna potrawa;) Ale warto zgrzeszyć!
Składniki są ogólnodostępne, wręcz pospolite.. Razem smakują doskonale!


Przygotowanie:


  • Umyj, obierz i pokrój pieczarki.
  • Obierz ziemniaki i pokrój w plastry grubości 0,5 cm.
  • Zetrzyj na tarce żółty ser.
  • Obierz i pokrój w piórka kilka cebul.
  • Wymieszaj śmietanę z jogurtem, wyciśniętym ząbkiem czosnku i startym serem. Dodaj sól i pieprz.
  • Ułóż składniki potrawy warstwami. Zacznij od ziemniaków. Posyp każdą warstwę ziołami. W połowie wysokości naczynia dodaj 1/3 śmietany z żółtym serem, resztę na samym wierzchu.
  • Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 1 - 1,5 h, w zależności od wielkości naczynia i ilości warstw.

piątek, 23 grudnia 2011

Pasztet

Za każdym razem wychodzi inny. Tym razem jest z wołowiny - szponder, wieprzowiny - karkówka i drobiu - kura. Cały sekret tkwi w przyprawach. U mnie jest ich zawsze duuuużo. Garam masala, imbir, gałka muszkatołowa, cynamon, pieprz i sól. Istotne jest także to, żeby mięso wcześniej upiec. W sosie, który powstanie podczas pieczenia należy namoczyć bułkę. Mielimy 3 razy!

Moje proporcje:
1 kg wołowiny
1,5 kg karkówki
0,5 kg mięsa z kury
1 bułka wrocławska
0,3 kg wątróbki drobiowej
4 jajka
duuuuuużo przypraw

Jajka dodałam na końcu, po trzecim mieleniu. Doprawiałam bazując na metodzie organoleptycznej z zaangażowaniem wzroku, smaku, węchu i dotyku. Mój pasztet jest bardzo aromatyczny, bo taki lubię:)
Piekł się w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ok. 45 minut.






Śledź ze smażoną cebulką, rodzynkami i figami

Nie tak dawno pierwszy raz jadłam śledzia ze smażoną cebulą. To "odkrycie" stało się punktem wyjścia do dalszych eksperymentów. W zeszłym roku dodałam do niego rodzynki i garam masalę. Natomiast w tym śledziowym sezonie, także figi, olej sezamowy i ocet balsamiczny.

Przygotowanie:

  • Namocz w wodzie śledziowe filety (ok. 0,5 h).
  • Pokrój drobno i usmaż na oliwie z odrobiną soli, cebulkę.
  • Zalej wrzątkiem rodzynki i suszone figi. Poczekaj 20 minut.
  • Pokrój miękkie figi i rodzynki (jeśli są duże).
  • Pokrój w kawałki śledzia i ułóż na talerzu.
  • Wymieszaj wystudzoną cebulę z rodzynkami, figami, szczyptą garam masali i pieprzem.
  • Przykryj śledzie gotową "pierzynką".
  • Wymieszaj oliwę, kilka kropel oleju sezamowego (ma bardzo intensywny smak) i ocet balsamiczny o smaku figowym.
  • Polej śledzie przygotowaną mieszanką.
  • Przykryj szczelnie folią spożywczą i wstaw na noc do lodówki.
Śledzie można zjeść też od razu, jednak lepsze są, gdy smaki się przegryzą.

Smacznego!